

Pandemia, przez wymuszenie szeregu ograniczeń w dotychczas przyjętym sposobie życia, zrodziła nowe konflikty, a już zastane, znacznie pogłębiła. Izolacja i niepewność jutra utrudniają komunikację, co sprzyja oddaleniu się od siebie, aż po ostateczną decyzję o zakończeniu relacji. Nie ważne, czy mówimy o zakończeniu związku, małżeństwa, czy układu czysto biznesowego. Dla bezpośrednio zainteresowanych, emocje są tak samo głębokie, a decyzja „ to KONIEC! ” tak samo trudna. Codziennie słyszymy o setkach firm, które mierzą się z końcem działalności. Wiele z nich to podmioty, dla których ważniejszy od zasobów finansowych jest kapitał ludzki. To osobiste dramaty, ale nawet w obliczu ludzkich porażek przypominają o sobie zobowiązania, które należy wykonać. Pomiędzy dotychczasowymi partnerami, małżonkami, czy wspólnikami pojawiają się wzajemne roszczenia. Oczywistym sposobem rozstrzygnięcia problemów natury prawnej jest droga sądowa. Niestety, pandemia nie oszczędziła również sądów. Instytucje te funkcjonują w rygorze epidemicznym, co nie przyspiesza i tak odległych już terminów rozpraw.
Odpowiedzią na ten trudny dla wszystkich czas jest mediacja, a w szczególności mediacja prowadzona on-line. Ta alternatywna forma zakończenia sporu, zyskuje na popularności i częściej jest wybierana w trakcie postępowania przez sędziów. Co jednak ważne, strony chcące zakończyć swój konflikt mogą wspólnie zdecydować się na mediację umowną, bez uprzedniej konieczności angażowania sądu. Wypracowana ugoda może być zwieńczeniem wspólnej historii uczestników. Ostatnim ich porozumieniem, zanim każde pójdzie w swoją stronę.
Mediacja on-line jest w pełni bezpieczna dla jej uczestników, ponieważ w trakcie postępowania mediacyjnego pozostają oni w swoich mieszkaniach lub biurach. Komunikacja wzajemna , w tym z mediatorem, odbywa się za pomocą internetu i/lub telefonu. Atutem jest także oszczędność czasu, bowiem eliminujemy konieczność dojazdów. Możliwość porozumiewania się na odległość daje również większą elastyczność, co do możliwego terminu mediowania.
Jeśli zatem zapada decyzja „to KONIEC!”, niech towarzyszy jej jednoczesna zgoda na mediację.